|
DOWCIPY O STUDENTACH
- Co powinien
wiedziec student?
- Wszystko!
- Co powienien wiedziec asystent?
- Prawie to wszystko,co student.
- A adiunkt?
- W jakiej ksiazce jest to, co powienien wiedziec student.
- Docent?
- Gdzie jest ta ksiazka.
- A co powienien wiedziec profesor?
- Gdzie jest docent...
* *
* * *
Na egzaminie na uczelnie o profilu informatycznym pytaja się
nowego kandydata jakie zna komedy jakiegos jezyka programowania.
- Gora, dol, lewo, prawo i fajer....
*
* * * *
Student zdaje egzamin. Profesor chce odeslac
go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szanse:
- Jesli przejde po scianie i suficie, dostane trojke?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po
scianie i suficie. Slowo się rzeklo, juz chce wpisywac 3 ale
student dalej marudzi:
- Jesli zaczne fruwac po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwac po
pokoju. Profesor juz chce wpisywac 4 ale student wciaz nie daje
mu spokoju:
- Jesli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jescze wiekszym zaciekawieniem zgadza się. Student
staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy caly mokry:
- Panie, co pan???!!!
- Dobra, niech bedzie 4.
* *
* * *
Uniwersytet Warszawski, wydzial biologii,
egzamin z botaniki. Student siedzi juz prawie godzine i idzie mu
coraz gorzej. Profesor postanowil mu dac ostatnia szanse:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje
pan trojke, jak nie to pan oblal. No wiec niech pan mi powie ile
jest lisci na tym drzewie? - powiedzial prof. wskazujac za okno.
Student mysli... patrzy na drzewo... znowu mysli, wreszcie mowi:
- Piec tysiecy osiemset czterdziesci dwa!
- A skad pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to juz jest drugie pytanie...
* *
* * *
Po roku studiow przyjezdza do domu studentka i
od progu wola:
- Mamo, mam chlopaka!
- Swietnie coreczko, a gdzie studiuje?
- Alez mamo, on ma dopiero dwa miesiace!
* *
* * *
Na egzaminie z chemii profesor pyta studenta:
- Moze opisze mi pan rtec?
- Rtec ogrzewana do wysokich temperatur rozklada się. Z Hg
powstaje atomowy wodor H ktory jako bardzo lekki unosi się do
wyzszych partii atmosfery...
- A co w takim razie pozostaje ?
- A... a pozostaje 'g' i 'g' to jest... eeee... Wiem! Stala
grawitacji i wynosi ona okolo 9.8...
* *
* * *
Na medycynie odbywaly się cwiczenia z
mikroskopem. Studenci mieli obserwowac probki wlasnej sliny.
Dowcipnisie podmienili jakiejs dziewczynie sline na probke
spermy. Panienka gdy spojrzala przez mikroskop zglupiala i
zawolala profesora. Profesor przylozyl oko do mikroskopu i
zapytal:
- Czy myla pani dzisiaj zeby?
* *
* * *
Profesor biologii mowi do studentow:
- Zaraz pokaze panstwu zabe. Bedzie ona tematem dzisiejszego
wykladu.
Zaczyna szukac w teczce. Po chwili wyciaga z niej bulke z
kielbasa.
- A wydawalo mi się - mowi zdziwiony - ze sniadanie juz jadlem...
* *
* * *
Podczas zajec laboratoryjnych studentka pyta
pana profesora :
- Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy ?
- Pan profesor po zastanowieniu odpowiada :
- Jakby pani miala 50 okresow na sekunde to tez by pani buczala.
* *
* * *
W przepelnionym tramwaju siedzi blady, siny
wymeczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa reke
przewieszony plaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustepuje jej miejsca i lapie się
uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przyglada się
studentowi:
- Przepraszam, mlody czlowieku! To bardzo ladnie ze zrobil mi
pan miejsce, ale pan tak blado wyglada. Moze pan chory? Moze...
niech lepiej pan siada. Nie jest panu slabo?
- Alez nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jade
na egzamin, a cala noc się uczylem bo mam srednia 4,6 i chce ja
utrzymac.
- No to moze da mi pan chociaz ten plaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie moge! Zreszta to nie jest plaszcz. To kolega. On
ma srednia 5.0.
* *
* * *
Rozmawiaja dwie studentki:
- Ktorego wolisz: Pawla, czy Karola ?
- A ktory przyszedl?
* *
* * *
Na jednej z uczelni student podchodzil do
egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zalezalo na wczesniejszym
terminie, ale tez nie przygotowal się jak nalezy. Profesor,
zdegustowany stanem wiedzy mlodego czlowieka, otworzyl drzwi i
zwrocil się do oczekujacych na egzamin:
- Przyniescie siano dla osla.
- A dla mnie herbaty! - dodal egzaminowany.
* *
* * *
W trakcie egzaminu jeden ze studentow poprosil
o otwarcie okna (upal). Profesor stwiedzil:
- "Okno mozna otwozyc, orlow tu nie ma, nie wyfruna" (wlasnie
zlapal kilku na sciaganiu).
Po egzaminie, gdy juz wszyscy wychodzili, ten sam student spytal:
- "Ooo!?, pan Profesor tez drzwiami?"
* *
* * *
- Gdybysmy przed baranem postawili wiadra: z
woda i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent
usilujacy roznymi przykladami przekonac sluchaczy, ze picie
alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykuja sluchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!
* *
* * *
Na egzaminie na akademii rolniczej, zdaje
jakis Arab.
- Prosze mi podac sklad kiszonki - zadano mu pytanie
Na to Arab zrobil wilekie oczy, szczeka udezyl za zdziwienia w
stol, chwycil się za kieszen przy koszuli i zapytal:
- KISZONKI ??????
* *
* * *
Kolokwium z fizyki. W grupie bylo dwoch
czarnych studentow, slabo znajacych polski. Prowadzacy dyktuje
zadanie:
- Walec owiniety nitka stacza się bez tarcia po desce
nachylonej.. itd.. itd...
A na koniec pyta:
- Sa jakies pytania?
(aby byc szczerym to trzeba przyznac ze zadanie nie bylo proste)
Na to nasz kolega pyta:
- A co to jest deska ??????
* *
* * *
Gdzie kojarza się dobrane pary?
W akademiku! Przed pierwszym kazdego miesiaca studentka jest
gola, student ma dlugi.
* *
* * *
Profesor uwielbiajacy zagadki pyta się
studentki w czasie egzaminu:
- Prosze powiedziec, jaka jest roznica pomiedzy studentem
uniwersytetu, studentem politechniki, a tramwajem?
- Pomiedzy studentami, to nie ma zadnej roznicy, a pod
tramwajem, to jeszcze nie lezalam.
* *
* * *
Studentom biologii na egzaminie pokazuja
szkielety kobiety i mezczyzny.
- Co to jest?
- Szkielety
- Ale dokladniej?
- Szkielety ludzi
- Dokladniej
- Eeeee...
- A czego was uczyli przez te piec lat?
- Nie mozet byt' - Marks i Engels?!!
* *
* * *
Dzwoni jegomosc do akademika:
- Czy mozna z Maryska?
- Z nimi wszystkimi mozna.
* *
* * *
Profesor przerywa wyklad i zwraca się do
studentow siedzacy w ostatnim rzedzie:
- Kategorycznie zabraniam rozwiazywania krzyzowek podczas moich
wykladow!!
Na to ktos z sali:
- Czy na tle rebusow ma pan podobne kompleksy?
* *
* * *
W auli wykladowej siedzi dwoch studentow. Nie
daleko siadla ekstra panienka. Jeden z nich postanowil ja
poderwac. Napisal na kartce : "Masz ladna noge" i
rzucil do niej. Panienka się usmiechnela i odpisala :
"Druga tez mam ladna". Koles zaraz napisal "To
moze się umowimy miedzy pierwsza a druga?". Rzucil i w
trzy minuty pozniej wyszedl z panienka z auli.
Student ktory zostal terz upatrzyl sobie niezla kobialke i dawaj
ten sam numer:
"Ladna masz noge"
"Druga tez mam ladna"
"To moze się umowimy miedzy trzecia a czwarta"
Panienka się oburzyla, cos napisala, rzucila i wyszla.
Facus czyta: "Miedzy trzecia a czwarta to ty się umow z
krowa!".
* *
* * *
Na egzaminie z logiki profesor slucha studenta
i slucha.W koncu, po jakiejs chwili kladzie się na podlodze.
- Wie pan, co ja robie ? - pyta studenta.
- Nie.
- Znizam się do panskiego poziomu.
* *
* * *
Na egzamin z logiki studentka przyszla bardzo
wydekoltowana i w mini (podobno miala dziewczyna warunki).
Myslala, ze pojdzie jej jak z platka. Weszla do sali, profesor
zadal jej kolejno trzy pytania, na ktore nie znala oczywiscie
odpowiedzi. Wdzieczyla się za to strasznie, wiec w koncu
zdenerwowany profesor wpisal jej dwoje i wywalil za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytaja jak poszlo. Ona na to:
- Ten alfons wpisal mi dwoje!!!
Profesor uslyszal to przez uchylone drzwi, wybiegl na korytarz i
poprosil ja o indeks. Przepisal ocene na trzy i powiedzial:
- Moze i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
* *
* * *
Studentka zdawala egzamin na AM u Poznaniu z
ukladu kostnego. Pan podal jej miednice i poprosil o
zidentyfikowanie plci dawnego wlasciciela. Po namysle dziewczyna
mowi:
- To byl mezczyzna.
- A dlaczego Pani tak uwaza?
- Bo tytaj byl kiedys czlonek.
- Oj byl, i to wiele razy.
* *
* * *
Kawal dla studentow zdajacych sesje (moze
znany, nie wiem):
Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizke,
wyciaga trzy flaszki wodki, stawia na stole. Wyciaga indeks i
mowi:
- Prosze TRZY pokwitowac.
A profesor na to:
- Dwie biore.
* *
* * *
Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdaja
student i studentka. Pytanie :
- Jaki narzad u czlowieka moze powiekszyc swoja srednice
dwukrotnie ?
Student :
- Zrenica
Studentka :
- Penis
Profesor :
- Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspanialego chlopaka .
* *
* * *
Studenty się wybraly na egzamin. Czekaja pod
drzwiami sali, nudzilo im się wiec zaczeli się bawic
indeksami. Tak jak to się kiedys gralo monetami w podstawowce -
czyj indeks zatrzyma się blizej sciany. Tylko ze jednemu to nie
wyszlo zbyt dobrze, bo zamiast w sciane trafil indeksem pod
drzwi, i do sali w ktorej siedzial egzaminator. Przerazil się
okrutnie, ale za chwile indeks wylecial z powrotem. Otwiera,
patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszyl się, no wiec
koledzy postanowili wrzucac dalej. Kolejny dostal 3.5, nastepny
3.0. W tym momencie zaczeli się zastanawiac... Kolejna ocena
wydawala się dosyc jednoznaczna (2.5 nie wchodzilo w gre).
Wreszcie jeden postanowil zaryzykowac. Wrzuca indeks... Czeka...
Nagle otwieraja się drzwi, staje w nich egzaminator:
- piatka za odwage!
* *
* * *
A znacie to jak student poszedl do profesora i
zdaje..
Ze nic nie umial i profesor nie wiedzial jaka ocene mu dac, bo
nizszej juz nie bylo to wpisal temu gostkowi do indexu "Osiol",
student tak się patrzy i mowi:
- No dobrze panie prefesorze, podpis juz jest a gdzie ocena?
* *
* * *
Na egzaminie koncowym z anatomii w akademii
medycznej profesor zadaje studentce wydzialu lekarskiego
pytanie:
- Jaki narzad, prosze pani, jest u czlowieka symbolem milosci?
- U mezczyzny czy u kobiety? - usiluje zyskac na czasie
studentka.
- Moj Boze! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sedziwa glowa. -
Za moich czasow bylo to po prostu serce.
* *
* * *
Dzien przed egzaminem kilkoro studentow dalo
sobie niezle w "gardlo". Nastepnego dnia, na sale
egzaminacyjna wchodzi dwoch studentow, ledwie się na nogach
trzymaja, i belkotliwym (z przepicia) glosem się pytaja :
- panie profesorze, czy bedzie pan egzaminowal pijanego ?
na to profesor :
- nie, nie moge.
- ale panie profesorze, bardzo pana prosimy ...
- no dobrze - zgodzil się w koncu profesor
na to studenci odwrocili się do drzwi i krzycza :
- chlopaki, jest o.k. prof się zgodzil, wniescie zbyszka.
* *
* * *
Ostatni egzamin poprawkowy mialo do zdania
dwoje studentow, On i Ona. Profesor u ktorego zdawali egzamin
chcial ich poprostu splawic, zadal wiec im bardzo proste
pytanie:
- Z jakiej tkanki jest zbudowany czlonek meski?
Ale aby się dobrze zastanowili dal mi 15 minut czasu, na
odpowiedz.
Po uplywie tego czasu pyta się:
- Wiec jak ? Co mi pani powie ?
Studentka mowi:
- Sadze ze z tkanki kostnej.
Profesor:
- A pan co mi powie ?
Student:
- Ja sadze ze z tkanki miesniowej.
Profesor:
-hmmmmmm no tak pan zdal, a pani się tylko zdawalo !
* *
* * *
Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazujac na klatke,
ktora jest przykryta tak, ze widac tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mowi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciaga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.
* *
* * *
Autentyk:
Objasnienie: Inglot - wykladowca z probalibistyki z Polibudy
Wroclawskiej.
----
Inglot meczy na egzaminie studenta z prawdopodobienstwa. Student
nie kumaty, wiec Inglot chce się zlitowac nad studentem i pyta
się:
- Jakie jest prawdopodobienstwo wyrzucenia 6 w kostce do gry ?
Student: - 1.
Inglot: - Ale niech Pan się zastanowi. Przeciez kostka ma 6
scian.
Student: - 1.
Ingot ( wnerwiony podajac kostke do gry ): Masz pan. Rzucaj !
Student wyrzuca 6.
Inglot ( zdumiony ): - Niech Pan jeszcze raz rzuca !
Student wyrzuca 6.
Inglot: - Poprosze indeks ! ( i wpisal mu TROJE! ).
* *
* * *
Student zdaje egzamin u I., lecz odpowiedzi
studenta sa ponizej krytyki. W koncu Inglot, dosyc wsciekly,
mowi:
- Dam panu 3, jezeli powie pan ile jest zarowek w tej sali.
Student zaskoczony szybko policzyl i odpowiada:
- Trzydziesci.
Inglot:
- Nieprawda.
Po czym wylaj jedna zarowke z szuflady biurka.
Za rok ten sam student podszedl do egzaminu i sytuacja się
powtorzyla. Na pytanie Inglota o ilosc zarowek odpowiedzial, ze
31. Na co Inglot z usmiechem: - Nieprawda. Nie mam zarowki w
szufladzie.
- Ale ja mam - odparl student wyciagajac zarowke z marynarki.
I dostal troje.
* *
* * *
Egzamin z medycyny z rozpoznawania narzadow.
Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na reke. W niej
narzady do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wklada reke,
rozpoznaje nerke, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi
drugi, grzebie, grzebie, w koncu rozpoznaje serce, wyjmuje,
dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie moze
nic rozpoznac, w koncu mowi:
- Kielbasa!
- Panie jaka kielbasa, czys pan zwariowal?!
- No przeciez mowie, ze kielbasa.
- Prosze wyjac.
Student wyjmuje ze skrzynki kielbase. Zaklopotani egzaminatorzy
postanawiaja da mu w koncu 5, student wychodzi, po czym jeden
egzaminator mowi do drugiego:
- Panie docencie, czym mysmy wczoraj ta wodke zagryzali?!
* *
* * *
Na egzaminie z informatyki profesor z
widocznym niesmakiem slucha niedorzecznych odpowiedzi studenta.
W pewnym momencie zwraca się do swego psa lezacego pod
biurkiem:
- Azor! Wyjdz, bo zglupiejesz!
* *
* * *
Dwie panienki lekkich obyczajow staraja się o
prace w domu publicznym. Wlascicielka urzadzila egzamin wstepny.
Po chwili jedna z wychodzi z sali egzaminacyjnej.
- No i jak ci poszlo ?
- Oblalam z ustnego.
* *
* * *
Gosc poszedl na egzamin, niewiele powiedzial,
dostal 2.
Wychodzi z kumplem do ubikacji i tam zaczyna wyzywac:
- A ten ku*** pie****, a ten popie***** jak on mnie mogl tak
upier**lic... Nagle otwieraja się drzwi kabiny, wychodzi z nich
profesor:
- A bo zes chu** nic nie umial!
* *
* * *
Pan Buszek (wozny w domu studenckim "Zaczek"
w Krakowie) mawial co nastepuje:
---
Studentki zglosily zepsute umywalki. Pan Buszek przez radiowezel:
- Panie ktore maja zatkane, niech zejda na dol. Ten facet juz
czeka.
* *
* * *
Jego zona zajmowala się zmienianiem poscieli:
- Moja zona Eulalia (autentyk!), niejednokrotnie dziewica, nie
bedzie zmieniac poscieli, bo się studenci analizuja i ona się
wstydzi.
* *
* * *
Student filologii polskiej zaprosil kloezanke
z roku do swego pokoju w akademiku.
- Czytalas Kanta?
- Tak.
- A Joyce'a?
- Tak?
- No to kladz się!
* *
* * *
Pewien profesor mowi do studentow:
- Prosze zadawac pytania. Nie ma glupich pytan, sa tylko glupie
odpowiedzi.
Na to jeden ze studentow:
- Co się stanie jesli stane obiema nogami na szynach
tramwajowych, a rekoma chwyce się przewodu trakcji. Czy pojade
jak tramwaj?
* *
* * *
Na sali wykladowej :
Wykladowca pisze na tablicy, w pewnej chwili zabraklo miejsca.
Lapie wiec gabke i sciera, ale niestety zaczal scierac to co
przed chwila napisal. Jeden z studentow, ktory nie zdazyl tego
przepisac nie wytrzymal i na cala sale : O kur... !! Wykladowca
popatrzyl się na niego dzikim wzrokiem i .... napisal jeszcze
raz to co starl . :))
* *
* * *
Profesor przerywa wyklad i zwraca się do
studentow siedzacy w ostatnim rzedzie:
- Kategorycznie zabraniam rozwiazywania krzyzowek podczas moich
wykladow!!
Na to ktos z sali:
- Czy na tle rebusow ma pan podobne kompleksy?
* *
* * *
Przed restauracja, opodal bramy universytetu,
stoja dwie prostytutki i czekaja na klijentow. Z bramy
universytetu wychodzi studentka i wyciagawszy papierosa, pyta:
- Kolezanki, czy macie ognia?
Panienki bez slow przypalily jej papierosa, po czym komentuja:
- Slyszalas?!
- No! Raz przespala się z jakims stdencikiem i juz "kolezanka"!
* *
* * *
Pewien profesor oblewal zawsze tych co nie
chodzili na wyklady.
Wchodzi jeden student, profesor mowi, zo go nie widzial na
wykladach i stawia mu pale, ale sprytny student powiedzial, ze
na wyklady chodzi, tyle ze zawsze siedzial za filarem. Dostal 3.
Kilku nastepnych studentow powiedzialo to samo, dostajac 3. W
koncu jednak profesr się zdenerwowal i na drzwiach wywiesil:
"Wszystkie filary sa juz zajete"
* *
* * *
- Czym różni się detka od studentki?
- ...
- Dętkę dmucha się raz...
Poza tym studentka pęka za pierwszym razem, a dętka za
ostatnim...
* *
* * *
W akademiku w pokoju studenckim trwa impreza.
Biesiadnicy
raz po raz wznosza toast:
- Za Edka, żeby zdał!
W pewnej chwili otwieraja się drzwi i wchodzi Edek.
- I co Edek, zdałes?
- Zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obita główkę.
* *
* * *
Jakie sa roznice pomiedzy studentem,
zolnierzem i filozofem, jesli chodzi o seks?
student - ma czym, ma z kim, nie ma gdzie...
zolnierz - ma czym, ma gdzie, nie ma z kim...
filozof - ma czym, ma gdzie, ma z kim, tylko po co?
* *
* * *
Studentka, bliska placzu, po oblanym
egzaminie:
- Panie profesorze ja naprawde nie zasluzylam na pale.
- Oczywiscie, że nie, ale to jest najnizszy stopien jaki
przewiduje regulamin.
* *
* * *
Studentom warszawskich uczelni polecono
nauczyc się na pamiec ksiazki telefonicznej, a potem zbano ich
reakcje na to polecenie, i tak:
Studenci uniwerku zapytali: "Po jaka cholere?"
Studenci politechniki zaczeli robi sciagi, a studenci Akademii
Medycznej zapytali tylko, na kiedy.
* *
* * *
Znani z glupich zartow studenci spotkali na
drodze chlopa, ktory prowadzil na targ wieprzka.
- To wasz synek? - zazartowal jeden że studentow.
- Nie - odpowiada chlop. - To jeden z tych studentow, co się w
wielkiej szkole ucza. Dali mi go na wychowanie.
* *
* * *
Spotkali się Inteligent z AWF-u i Fizyczny z
politechniki. Mieli w ramach wspolzawodnictwa przejsc przez mur
(na wprost). Fizyczny z politechniki sierpowym przylozyl w mur i
nic, mur stoi. Inteligent z AWF-u podszedl i uderzeniem z glowki
rozwalil mur i mowi do drugiego:
- Trzeba miec tu! (pokazujac na glowe), a nie tu! (uderzajac się
w biceps).
* *
* * *
Student z biednego afrykanskiego panstwa
przychodzi do hydraulika:
- Prose pan. Sedes mi zle pracowac. Woda sybko leciec i nie
sdasyc się umyc.
|